strona główna
7TP

W 1928r w Wielkiej Brytanii powstał lekki czołg Vickers E, produkowany wyłącznie na eksport.
W 1931r Polska zamówiła 50szt, do kraju dotarło 38 (cena wynosiła 13.800 funtów za sztukę). Zakupiono także prawa licencyjne, jednak krajowa produkcja czołgu nie została uruchomiona. Zamiast tego, na bazie Vickersa opracowano zmodyfikowaną konstrukcję.
Zmiany polegały na wprowadzeniu mocniejszego silnika dieslowskiego (co było w ówczesnych czołgach niespotykane) - konkretnie był to szwajcarski 6-cylindrowy Saurer VBLDb/110KM produkowany w Polsce. Nowy silnik pociągał za sobą całkowite przebudowanie przedziału silnikowego.
Druga najistotniejsza zmiana dotyczyła uzbrojenia - wybrano na nie szwedzką armatę przeciwpancerną Bofors wz.37 kalibru 37,2mm, również produkowaną na licencji w kraju. Ta zmiana skutkowała z kolei wprowadzeniem zupełnie innej wieży. W jarzmo armaty wbudowany był sprzężony ckm Browning wz. 30 kal. 7,92 mm.
Nowo powstały czołg otrzymał skromną nazwę 7TP, co miało oznaczać "7-tonowy, polski" choć w rzeczywistości masa egzemplarzy seryjnych wynosiła prawie 10 ton.
Załoga składała się z trzech osób: kierowca zajmował miejsce w przednim przedziale kierowania po prawej stronie, w środkowym przedziale bojowym - w ręcznie obracanej wieży siedzieli: po lewej stronie dowódca, a po prawej ładowniczy. Załoga dysponowała bardzo praktycznym, unikalnym peryskopem odwracalnym inż Rudolfa Gundlacha, umożliwiającym 360 stopniową obserwację pola walki bez obracania głowy.
W przedziale bojowym przechowywano amunicję: 80 nabojów do armaty (jednak zaledwie 4szt. w wieży)
i 3960szt. amunicji do CKM-u.
Jeden 7TP wraz z uzbrojeniem kosztował 231.000 ówczesnych złotych (dla porównania - litr benzyny kosztował wtedy 50gr, rower 100zł a samochód osobowy 5500zł). Polski przemysł był w stanie produkować 24 czołgi 7TP miesięcznie, do wybuchu wojny powstało ich 136 (w różnych wersjach).
7TP miał wartość bojową odpowiadającą mniej więcej niemieckiemu (Panzer kampf wagen) Pzkfw III, a przewyższającą Pzkfw I i Pzkfw II. Problem w tym, że atakujący w 1939r Wehrmacht miał 1445szt. Pzkfw I, 1223 szt. Pzkfw II i 98szt. Pzkfw III a do tego jeszcze 211szt. Pzkfw IV oraz 274szt. zdobycznych czołgów czeskich... Większość straconych podczas kampanii wrześniowej 7TP padło ofiarami niemieckich działek przeciwpancernych Pak 35/36. Pancerz nie był wystarczająco mocny, ale to akurat wspólna wada czołgów lekkich. Dla tego też czołgi tej klasy po II wojnie światowej wypadły z obiegu.

7TP można obejżeć w GALERII